Wpisy otagowane “era”

I-BOA w Erze - wystąpił błąd

Przykro patrzeć na internetowe serwisy sieci Era, które działają “inaczej” i które zdążyły już u mnie wywołać nerwowe tiki… walenie w klawiaturę i rzucanie myszką w ścianę

Jakiś czas temu marketingowcy Ery bardzo zachęcali klientów aby zrezygnowali z papierowych faktur na rzecz pobierania ich przez Internet. Przy tej okazji można było dostać dodatkowych 10 darmowych minut.
Ponieważ i tak od pewnego czasu Era spóźniała się z wysyłką faktur papierowych więc stwierdziłem że dobra… w końcu mamy XXI wiek, koniec z papierami!
Niestety okazało się że serwis iBoa Ery raz działa a raz nie. Przy próbach sprawdzenia wysokości rachunku pojawiały się absurdalne komunikaty o błędach, strony się nie ładowały, a w okolicznych budynkach przygasało światło. Gdy akurat potrzebowałem sprawdzić rachunki za dwa telefony, nie dało się… a przed mym domem zderzyły się dwa auta. Nie była to sytuacja jednorazowa, w kolejnych miesiącach powtarzała się, faktur nie dało się sprawdzić, a ktoś został potrącony na pobliskim przejściu dla pieszych.
Nerwowy tik polegający na waleniu w klawiaturę, szczęśliwie minął gdy w ostatnich miesiącach udało się bez problemu wygenerować fakturę, natomiast gdy dostałem SMS z informacją o wystawieniu tejże faktury przez Erę, myszka przestała odbijać się od ściany podczas wpisywania http://iboa…
Miałem już nadzieję że idzie ku lepszemu gdy… nagle zmieniono bramkę SMS i wysyłanie wiadomości tekstowych stało się koszmarem. Najpierw rzuciło mi się w oczy opóźnienie przy wpisywaniu treści SMSa - chyba jakiś JavaScript walidujący długość powodował taki efekt że wpisane literki pojawiały się po 2 sekundach. Potem to poprawiono, za to ktoś wymyślił, że domyślnym rodzajem wysyłanej wiadomości będzie MMS a nie SMS. Byłoby to może i do przełknięcia gdyby te MMSy dochodziły, jednakże te moje MMSy z bramki sponsorowanej częściej trafiały donikąd.

Czarę goryczy przelała ostatnio kolejna zmiana w serwisie Ery. Otórz przy próbie wysłania SMS’a z bramki sponsorowanej moim oczom ukazał się komunikat:

Bramka sms
Musiałem potem kupić nową myszkę i klawiaturę a w tym samym czasie w USA samolot awaryjnie lądował na rzece Hudson.
Zdaje się, że taką zgodę już kiedyś wyrażałem skoro ERA i tak mnie zasypuje spamem!? No ale dobra, wysłałem tego SMSa. Bramka SMS mi się przydaje, lepiej wstukać coś na komputerze (nawet z połamanej klawiatury) niż klikać na telefonie.
Niestety, z tego stresu zapomniałem jak się liczy do 7… Jak to szło? Raz, raz, raz, dwa, dwa, dwa, trzy, trzy, cztery, cztery… SMS’a wysłałem 20 stycznia, dziś jest 2 lutego. Wchodzę na bramkę SMS i co widzę:

Aby korzystać z Bramki Sponsorowanej musisz wyrazić zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od PTC. Wyślij SMS z treścią T na nr 8000. Aktualizacja danych może potrwać do 7 dni.
W Erze poza “inaczej” działającymi serwisami mają jeszcze “inny” system pomiaru czasu… kalendarz Erariański? Niedawno słyszałem że ponoć Play ma ciekawą ofertę… hm… trzeba się tym dokładniej zainteresować.

Płatne darmowe minuty - takie rzeczy tylko w Erze?

Przykro patrzeć na rachunki telefoniczne, choćby dlatego, że są rachunkami, ale szczególnie przykro patrzeć gdy te rachunki są wysokie. Choć pozornie wydaje się to nielogiczne to istnieje sposób na rozmawianie za darmo, jednocześnie nabijanie kabzy Erze i zwiększanie swojego rachunku. Miało być za darmo? No przecież było…

Dzwoń za darmo albo za 1 grosz, rozmawiaj ile chcesz, nie płać, era premia, punkty… Slogany, reklamy no i niby faktycznie tak jest, za darmo lub za grosz. Era jest w porządku. Wszystko pisze w regulaminie. Jeśli klient nie przeczytał go dokładnie, nie wyłapał tego co trzeba lub nie zrozumiał to sam jest sobie winny, a że w reklamie nic na ten temat nie było… hehe “to była wersja demo”, taka trochę wybiórcza :P

O co dokładnie chodzi? Kupując telefon na abonament zwykle klient otrzymuje pakiet bezpłatnych minut do wszystkich sieci, powiedzmy że 60. Jednocześnie może też dostać super hiper promocyjny pakiet bezpłatnych minut tylko do Ery, a jeśli jest stałym klientem to może też za punkty zgromadzone w (automatycznie włączanym) programie Era Premia wybrać np. opcję Numer specjalny Era Premia czyli, uwaga: 99% tańsze rozmowy w sieci Era. Zamów Numer Specjalny Era Premia i rozmawiaj za grosze przez cały rok! .

No to rewelacja! Wybieramy sobie taki numer darmowy i dzwonimy… a tu nagle okazuje się że rachunek jest wyższy niż dotąd. Cud?! A i owszem, marketingowy cud speców od marketingu w Erze. Dlaczego:
Wyciąg z regulaminu: Połączenia z „Numerem specjalnym Era Premia” są wliczane do pakietu Bezpłatnych Minut (w zależności od posiadanej taryfy, z wyjątkiem taryf Firma) oraz do pakietu kwotowego dla taryf Pakiet Biznes. Dla taryf Firma, połączenia z “Numerem specjalnym” nie wykorzystują minut z pakietu abonamentowego.

No i jak? Klient nie zrozumiał? To niech płaci! Na czym to polega? Na darmowy (albo właściwie jednogroszowy) numer możemy sobie zadzwonić i będziemy sobie rozmawiać za tego grosza, jednakże taka rozmowa najpierw zużyje nasze darmowe minuty! Tak, te minuty które mamy do wszystkich sieci, a dopiero potem zacznie “używać” super hiper promocyjnej oferty “numer specjalny”. W efekcie, szybko zużyjemy nasze darmowe minuty i zapłacimy za wszystkie rozmowy poza naszym numerem specjalnym.

Opłaca się? Erze na pewno.

Jest jeszcze jeden drobny szczegół w regulaminie usługi:

Minimalna opłata za połączenia za „Numerem specjalnym Era Premia” bez względu na długość trwania połączenia wynosi 1 grosz netto (1,22 grosze z VAT). .

Minimalna opłata wynosi jeden grosz. To w takim razie dlaczego na rachunku mam połączenia do tego mojego specjalnego numeru które kosztowały 0,00 (te wykorzystujące darmowe minuty do wszystkich)? Jak dla mnie to jest jakaś sprzeczność. Chyba zadzwonię do mojego “ukochanego” operatora komórkowego i zapytam czemu mi nie naliczyli tego grosza…

Ciekawe czy u innych operatorów też tak jest?