Gderacz, poniedziałek, 2 lutego 2009
I-BOA w Erze - wystąpił błąd
Przykro patrzeć na internetowe serwisy sieci Era, które działają “inaczej” i które zdążyły już u mnie wywołać nerwowe tiki… walenie w klawiaturę i rzucanie myszką w ścianę
Jakiś czas temu marketingowcy Ery bardzo zachęcali klientów aby zrezygnowali z papierowych faktur na rzecz pobierania ich przez Internet. Przy tej okazji można było dostać dodatkowych 10 darmowych minut.
Ponieważ i tak od pewnego czasu Era spóźniała się z wysyłką faktur papierowych więc stwierdziłem że dobra… w końcu mamy XXI wiek, koniec z papierami!
Niestety okazało się że serwis iBoa Ery raz działa a raz nie. Przy próbach sprawdzenia wysokości rachunku pojawiały się absurdalne komunikaty o błędach, strony się nie ładowały, a w okolicznych budynkach przygasało światło. Gdy akurat potrzebowałem sprawdzić rachunki za dwa telefony, nie dało się… a przed mym domem zderzyły się dwa auta. Nie była to sytuacja jednorazowa, w kolejnych miesiącach powtarzała się, faktur nie dało się sprawdzić, a ktoś został potrącony na pobliskim przejściu dla pieszych.
Nerwowy tik polegający na waleniu w klawiaturę, szczęśliwie minął gdy w ostatnich miesiącach udało się bez problemu wygenerować fakturę, natomiast gdy dostałem SMS z informacją o wystawieniu tejże faktury przez Erę, myszka przestała odbijać się od ściany podczas wpisywania http://iboa…
Miałem już nadzieję że idzie ku lepszemu gdy… nagle zmieniono bramkę SMS i wysyłanie wiadomości tekstowych stało się koszmarem. Najpierw rzuciło mi się w oczy opóźnienie przy wpisywaniu treści SMSa - chyba jakiś JavaScript walidujący długość powodował taki efekt że wpisane literki pojawiały się po 2 sekundach. Potem to poprawiono, za to ktoś wymyślił, że domyślnym rodzajem wysyłanej wiadomości będzie MMS a nie SMS. Byłoby to może i do przełknięcia gdyby te MMSy dochodziły, jednakże te moje MMSy z bramki sponsorowanej częściej trafiały donikąd.
Czarę goryczy przelała ostatnio kolejna zmiana w serwisie Ery. Otórz przy próbie wysłania SMS’a z bramki sponsorowanej moim oczom ukazał się komunikat:
Musiałem potem kupić nową myszkę i klawiaturę a w tym samym czasie w USA samolot awaryjnie lądował na rzece Hudson.
Zdaje się, że taką zgodę już kiedyś wyrażałem skoro ERA i tak mnie zasypuje spamem!? No ale dobra, wysłałem tego SMSa. Bramka SMS mi się przydaje, lepiej wstukać coś na komputerze (nawet z połamanej klawiatury) niż klikać na telefonie.
Niestety, z tego stresu zapomniałem jak się liczy do 7… Jak to szło? Raz, raz, raz, dwa, dwa, dwa, trzy, trzy, cztery, cztery… SMS’a wysłałem 20 stycznia, dziś jest 2 lutego. Wchodzę na bramkę SMS i co widzę:
W Erze poza “inaczej” działającymi serwisami mają jeszcze “inny” system pomiaru czasu… kalendarz Erariański? Niedawno słyszałem że ponoć Play ma ciekawą ofertę… hm… trzeba się tym dokładniej zainteresować.
Jakiś czas temu marketingowcy Ery bardzo zachęcali klientów aby zrezygnowali z papierowych faktur na rzecz pobierania ich przez Internet. Przy tej okazji można było dostać dodatkowych 10 darmowych minut.
Ponieważ i tak od pewnego czasu Era spóźniała się z wysyłką faktur papierowych więc stwierdziłem że dobra… w końcu mamy XXI wiek, koniec z papierami!
Niestety okazało się że serwis iBoa Ery raz działa a raz nie. Przy próbach sprawdzenia wysokości rachunku pojawiały się absurdalne komunikaty o błędach, strony się nie ładowały, a w okolicznych budynkach przygasało światło. Gdy akurat potrzebowałem sprawdzić rachunki za dwa telefony, nie dało się… a przed mym domem zderzyły się dwa auta. Nie była to sytuacja jednorazowa, w kolejnych miesiącach powtarzała się, faktur nie dało się sprawdzić, a ktoś został potrącony na pobliskim przejściu dla pieszych.
Nerwowy tik polegający na waleniu w klawiaturę, szczęśliwie minął gdy w ostatnich miesiącach udało się bez problemu wygenerować fakturę, natomiast gdy dostałem SMS z informacją o wystawieniu tejże faktury przez Erę, myszka przestała odbijać się od ściany podczas wpisywania http://iboa…
Miałem już nadzieję że idzie ku lepszemu gdy… nagle zmieniono bramkę SMS i wysyłanie wiadomości tekstowych stało się koszmarem. Najpierw rzuciło mi się w oczy opóźnienie przy wpisywaniu treści SMSa - chyba jakiś JavaScript walidujący długość powodował taki efekt że wpisane literki pojawiały się po 2 sekundach. Potem to poprawiono, za to ktoś wymyślił, że domyślnym rodzajem wysyłanej wiadomości będzie MMS a nie SMS. Byłoby to może i do przełknięcia gdyby te MMSy dochodziły, jednakże te moje MMSy z bramki sponsorowanej częściej trafiały donikąd.
Czarę goryczy przelała ostatnio kolejna zmiana w serwisie Ery. Otórz przy próbie wysłania SMS’a z bramki sponsorowanej moim oczom ukazał się komunikat:
Musiałem potem kupić nową myszkę i klawiaturę a w tym samym czasie w USA samolot awaryjnie lądował na rzece Hudson.
Zdaje się, że taką zgodę już kiedyś wyrażałem skoro ERA i tak mnie zasypuje spamem!? No ale dobra, wysłałem tego SMSa. Bramka SMS mi się przydaje, lepiej wstukać coś na komputerze (nawet z połamanej klawiatury) niż klikać na telefonie.
Niestety, z tego stresu zapomniałem jak się liczy do 7… Jak to szło? Raz, raz, raz, dwa, dwa, dwa, trzy, trzy, cztery, cztery… SMS’a wysłałem 20 stycznia, dziś jest 2 lutego. Wchodzę na bramkę SMS i co widzę:
W Erze poza “inaczej” działającymi serwisami mają jeszcze “inny” system pomiaru czasu… kalendarz Erariański? Niedawno słyszałem że ponoć Play ma ciekawą ofertę… hm… trzeba się tym dokładniej zainteresować.