
Przykro patrzeć, jak poślowie, poślinki i inne poślinione rzeczy (z kabaretu Łowcy. B – Sejm) kpią w żywe oczy ze społeczeństwa, które ich wybrało na swoich przedstawicieli. Nie podoba mi się ten kurs(ki). Gdy przeczytałem newsa o poślinionym PiSiarzu (Kurski), który podpiął się bezprawnie pod konwój więźnia, a potem dobrowolnie poddał się niebotycznej...
