
Przykro patrzeć na powszechną przedświąteczną gorączke. Przepełnione markety, wszechobecne mikołaje, choinki i aniołki, ludzie uginający się pod ciężarem toreb z zakupami. Święta to dziś przeżycie sklepowe a nie duchowe. No ale o czym ja właściwie mówię – święta zaczęły się przecież 2-go listopada, kiedy to handlowcy zdjęli z wystaw znicze i wstawili na...
