kegeo, wtorek, 7 kwietnia 2009
Pierogiem ekskluzywności nie czyń drugiemu, bo to nie miło
Przykro patrzeć, jak to niektórzy właściciele restauracji na siłę lansują swoją knajpę na super exclusive lokal po to, by większą kasę z niczego wyciągnąć.
Zrobiła się wiosna, ludzie na spacery zaczęli uczęszczać stadami, no to i głodni się robią po trzech krokach :) A w plenerze przy pięknej pogodzie coś zszamać, to sama przyjemność i tak pobiesiadować.. To jest to! Uległem temu i wracając z przejażdżki rowerowej postanowiłem zjeść obiadek. W kieszeni 20 zet z hakiem, no to myślę - na pierogi ruskie będzie i małego browara. Więcej nie można, bo Trybunał Konstytucyjny pozwolił do lochów wtrącać. Nota bene - tu niektórzy przeciwko temu protestują: rowerzysci-nie-kryminalisci yyyyyy, ale wróćmy do tematu.. No to siadam Ci ja pod taką z bali drewnianych knajpą zbitą, dostaję kartę i szukam. Mam! ups! nie wierzę.. To na pewno ruskie? Ja wiem, że ruskie teraz bogate, ale to chyba przesada. Jednak cena jest prawdziwa: 18 zł za 6 pierogów. To, jakby nie było 3 zł za pieroga. Pozostawiam kartę i odchodzę zniesmaczony myśląc sobie, że nawet jakbym był milionerem, to gdzieś jest granica przyzwoitości i z tego powodu tychże pierogów bym nie zamówił. Teraz patrzę na przepis i przypominam sobie, jak to pacholęciem będąc (czyli gdy mały byłem) pomagałem babci lepić ruskie.
Składniki:
No ja rozumiem, że kryzys, że zima była długa i dużo węgla spalił na grzanie swojej knajpki, ale niechże się zlituje i na nerwach nie gra! Knajpa nie stoi w centrum Tel Avivu, nie jest to żadna ekskluzywna jadłodajnia na wybrzeżu Amalfi, ani nawet nie jest to unikatowa knajpa w moim mieście! Taka teraz moda, że pełno podobnych postawili - a’la góralskich. Czy to na prawdę jest jedyny sposób i konieczność taką cenę ludziom podsuwać? Sumienia i ambicji nie ma czy jak? A może zidiociał? Jak myślicie - jaką ma przypadłość?
Zrobiła się wiosna, ludzie na spacery zaczęli uczęszczać stadami, no to i głodni się robią po trzech krokach :) A w plenerze przy pięknej pogodzie coś zszamać, to sama przyjemność i tak pobiesiadować.. To jest to! Uległem temu i wracając z przejażdżki rowerowej postanowiłem zjeść obiadek. W kieszeni 20 zet z hakiem, no to myślę - na pierogi ruskie będzie i małego browara. Więcej nie można, bo Trybunał Konstytucyjny pozwolił do lochów wtrącać. Nota bene - tu niektórzy przeciwko temu protestują: rowerzysci-nie-kryminalisci yyyyyy, ale wróćmy do tematu.. No to siadam Ci ja pod taką z bali drewnianych knajpą zbitą, dostaję kartę i szukam. Mam! ups! nie wierzę.. To na pewno ruskie? Ja wiem, że ruskie teraz bogate, ale to chyba przesada. Jednak cena jest prawdziwa: 18 zł za 6 pierogów. To, jakby nie było 3 zł za pieroga. Pozostawiam kartę i odchodzę zniesmaczony myśląc sobie, że nawet jakbym był milionerem, to gdzieś jest granica przyzwoitości i z tego powodu tychże pierogów bym nie zamówił. Teraz patrzę na przepis i przypominam sobie, jak to pacholęciem będąc (czyli gdy mały byłem) pomagałem babci lepić ruskie.
Składniki:
- Mąka ok.500g
- Ser ok.250g ( może być chudy )
- Ziemniaki ok.250g
- Cebula, tłuszcz
No ja rozumiem, że kryzys, że zima była długa i dużo węgla spalił na grzanie swojej knajpki, ale niechże się zlituje i na nerwach nie gra! Knajpa nie stoi w centrum Tel Avivu, nie jest to żadna ekskluzywna jadłodajnia na wybrzeżu Amalfi, ani nawet nie jest to unikatowa knajpa w moim mieście! Taka teraz moda, że pełno podobnych postawili - a’la góralskich. Czy to na prawdę jest jedyny sposób i konieczność taką cenę ludziom podsuwać? Sumienia i ambicji nie ma czy jak? A może zidiociał? Jak myślicie - jaką ma przypadłość?